Święta Bożego Narodzenia

Dawne tradycje związane ze świętami Bożego Narodzenia.

Święta Bożego Narodzenia to jedno z głównych świąt dorocznych, które od wieków obchodzone były przez naszych przodków. Przygotowania do świąt miały swój określony schemat, będący swego rodzaju rytuałem.

Boże Narodzenie tradycje

Boże Narodzenie poprzedza okres adwentu, w czasie którego sztywno przestrzegano zakazu hucznych zabaw oraz postu, szczególnie w środy, piątki i soboty. W te dni przede wszystkim nie jedzono mięsa, jak również tłuszczów zwierzęcych pod postacią nabiału. Dzieci jak i dorośli uczestniczyli w specjalnie organizowanych w tym okresie mszach w kościele – dziś nazywane roratami. Niejednokrotnie trzeba było przebyć długą drogę, aby dotrzeć do kościoła wczesnym świtem. Zabierano ze sobą lampiony, żeby oświetlać sobie drogę. Ta tradycja także współcześnie się pojawia.

Święta Bożego Narodzenia

Do przygotowań świątecznych należało także gruntowane wysprzątanie domostwa. Było to na głowie gospodyni. Takie sprzątanie rozpoczynało się nawet kilka tygodni przed świętami. Ze względu na to, że podłogi w tradycyjnych chałupach były drewniane, a dom opalany był piecem były one bardzo brudne i szorowano je wodą z piaskiem. Z okazji świąt na posadzce rozkładano słomę, która musiała więc być czysta i świeża. Wyrzucenie za płot dokładnie zebranych z domu i jego otoczenia śmieci, miało symbolicznie odpędzać złe duchy.

Boże Narodzenie potrawy

stol_wigilijny

Stół wigilijny

Jeśli chodzi o potrawy to przygotowania także miały miejsce znacznie wcześniej. Potrawy zależały od rodzaju dostępności produktów z gospodarki na danych terenach Polski. Wszelkie przygotowania związane z gotowaniem, musiały zakończyć się przed południem w Wigilię. W tradycji ludowej obowiązywały bowiem pewne normy nakazujące zakończenie pewnych czynności w określonym czasie. Mężczyźni kończą pracę gospodarczą, czyniąc zapasy świąteczne dla inwentarza żywego, zaś kobiety przygotowują stół. Oczekiwaniu na wigilię towarzyszył całodzienny post, Do najważniejszych potraw wilijnych na terenie Górnego Śląska należały:
– „konopiołka – siemieniotka”(zupa z wywaru nasienia konopnego) podawana z kaszą jaglaną,
– „moczka” (mokry piernik, suszone owoce i bakalie), symbol bogactwa
– „makówki”(z cienko pokrajanej bułki, namoczonej mlekiem, przekładana makiem, rodzynkami i migdałami)
– „pieczka” (kompot z suchonych owoców, piernika, orzechów)
Spożywano także to co jedzono w ciągu roku: groch, kapusta, jabłka, miód.

Wigilia Bożego Narodzenia

Dawniej wieczerza wigilijna miała raczej poważny charakter i była typowo postną biesiadą, można powiedzieć związaną z duchami zmarłych przodków. Znakiem do rozpoczęcia Wigilii był pierwsza gwiazda na niebie.

Dzielnie się opłatkiem podczas tej świątecznej kolacji istnieje do dawna. Zaczęli je wypiekać zakonnicy z klasztoru benedyktyńskiego we Francji. Do Polski zawitały w XV wieku. Staropolskie opłatki były jednak różnokolorowe i bardzo ozdobne. Nazwa „opłatek” pochodzi z łaciny i oznacza dar ofiarny.

Przy stole pozostawiało się wolne miejsce np. przeznaczone dla przygodnego gościa. Symbolizuje ono także pamięć o naszych bliskich, którzy nie mogą świąt spędzić z nami, lub pamięć zmarłego członka rodziny. Pilnowano, aby do wieczerzy wigilijnej zasiadła parzysta ilość osób, aby zapewniło to pomyślność.

Podczas kiedy brakowało członków rodziny do pary, to do stołu zapraszano kogoś np. żebraków, bezdomnych. Najważniejsze było, by przy stole nie znalazło się 13 osób – ostatnia Wieczerza Pańska liczyła 13 biesiadników po przybyciu Judasz Iskarioty. Liczba ta uważna była za pechową dla domostwa.

Życzenia Boże Narodzenie

Podczas dzielenia się opłatkiem domownicy oraz rodzina składała sobie życzenia. Najczęściej życzono sobie zdrowia oraz płodnej ziemi na następny rok. Młodym życzono szybkiego ożenku zaś młodym małżeństwom licznego, zdrowego potomstwa.

Wigilia

choinka_bozonarodzeniowa

Choinka bożonarodzeniowa

To ostatni dzień Adwentu, w którym to przyozdabiano dom. Były to przede wszystkim gałązki drzew iglastych, które miały symbolizować życie, a także miały zapewniać pomyślność. Współczesna choinka pochodzi z terenów niemieckich i był to zwyczaj uważany długo za pogański. Ubieranie całej choinki pojawił się w Polsce na przełomie XVIII i XIX wieku, kiedy to zaczęto wzorować się na pruskich urzędnikach. Głównym przybraniem zielonych gałęzi były naturalne ozdoby np. jabłka, orzechy, ciastka. Jabłka symbolizowały zdrowie na kolejny rok, orzechy siłę, a wypieki dobrobyt. Do innych ciekawych ozdób zalicza się tzw. światy – pieczone opłatki w kształcie np. gwiazdek, często barwione o ażurowym wypełnieniu. Był to charakterystyczny element tylko i wyłącznie dla świąt w Polsce. Rzadziej pojawiały się na ziemiach północnych i północno-zachodnich. Najpierw pojawiły się w XVII wieku w domach szlacheckich, stamtąd powędrowały do wsi.

Na pewnych terenach obecna była tzw. podłaźniczka – gałęzie, zwisające u powały czyli pod sufitem. Ponadto pojawiały się tam również kolorowe, papierowe wycinanki. Kolejnym ważnym elementem świątecznego wystroju był snop zboża, umieszczonych w jednym z kątów izby. Miał on za zadanie symbolizować dobre zbiory na nadchodzący rok. Zaś w celu zapewnienia pomyślnego przebiegu prac gospodarskich – nogi stołu obwiązywano grubymi sznurami.

Wieczerza wigilijna przeżywana była z powagą ale i radością. Nie istniał zwyczaj obdarowywania się prezentami. Po wsiach wędrowali kolędnicy – najczęściej dzieci, które otrzymywały słodycze. To były jedyne podarki.

Na Podlaskich wsiach istniał zwyczaj, aby nie zjadać całej wieczerzy, ale zostawić jakieś resztki. Takie resztki wieczerzy zostawiano do rana na stole, bądź ustawiano kolo pieca, a przed nim stawiano ławę posypana popiołem. Takie pokarmy były przeznaczone dla zmarłych przodków. Nazajutrz po śladach sprawdzano czy ktoś przyszedł.

Istniał niegdyś przesąd, mówiący o tym, że tak jak spędzamy Wigilię, tak spędzimy cały kolejny rok. Dla przykładu – gdy w poranek wigilijny domostwo odwiedził młody, zdrowy mężczyzna, było to symbolem szczęścia i powodzenia na przyszły rok. Z kolei złą wróżbą była wizyta starej kobiety. W dzień wigilii nie powinno się nic pożyczać, ponieważ tej rzeczy będzie brakować w następnym roku. Po skończonej wieczerzy wróżono przyszłość np. wyciągając spod obrusa źdźbła siana. Te o kolorze zielonym zapewniały pannom dość szybki ożenek, te obwiędłe – długie oczekiwanie na ślub, a żółte oznaczały staropanieństwo.

O północy nadchodził czas na pasterkę. Jest ona pierwszą mszą rozpoczynającą święta Bożego Narodzenia. Uważana była i jest nadal za jedną z głównych tradycji tego święta.
W radosną noc dzieci jak i dorośli oczekiwali północy, by powitać Boże Narodzenie. W pasterce uczestniczyły całe rodziny. Według tradycji pasterka upamiętnia przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich hołdu nowo narodzonemu. Pasterka obecna jest w Polskiej tradycji od drugiej połowy V wieku.

Pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia.

W tym dniu cała rodzina zasiadała do świątecznego śniadania i wybierała się potem wspólnie do kościoła. Resztę dnia spędzano w domu, spożywano przygotowane pokarmy oraz śpiewano kolędy. W tym dniu nie praktykowano odwiedzin. Każdy przebywał w swoim domu i swoją rodziną. Nie zamiatano izby, ani nie myto naczyń. Zaprzestawano wszelkich prac.

Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia.

Patronem tego dnia jest św. Szczepan, czyli pierwszy męczennik chrześcijański. Na wsiach był to dzień poświęcenia w czasie nabożeństwa ziarna czy zboża. Robi się to na pamiątkę męczeńskiej śmierci Szczepana, który został ukamienowany. Dalej garść ziarna dodaje się do ziarna siewnego na wiosnę. Obsypuje się takim ziarnem także najbliższych aby zapewnić im przychylność np. kawalerowie obsypują nim panny. Ten dzień sprzyja świątecznym odwiedzinom.

Na wsiach koń oznaczał dobytek. Jeśli gospodarz miał konia to wprowadzał on go do wyściełanej sianem izby. Po wyprowadzeniu konia wynoszono resztę słomy oraz sprzątano dom. Należało zdążyć przed przybyciem tzw. Szczodraków – kolędnicy, którzy często obsypywali poświęconym ziarnem domowników na szczęście. Ich nazwa pochodzi od słowa „szczodry”, ponieważ przybywali do domów z życzeniami, aby Bóg szczodrze obdarzał domowników swoim błogosławieństwem. Podczas wypowiadania życzeń „Szczodrak” rzucał najmocniej jak potrafił, by gospodarz poczuł je na sobie, na pamiątkę kamienowanie św. Szczepana. Dzień św. Szczepana otwiera okres zabaw, obchodów kolędniczych, który trwa do święta Matki Bożej Gromnicznej (2 lutego).


Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o